Autor Wątek: dom w Pilaszkowie - Płochocin i na Mehoffera - warszawa - białołęka  (Przeczytany 6738 razy)

Aleksandra

  • Gość
Mam wieka prośbe do wszystkich, którzy maja bliskich w domu w Pilaszkowie lub na Mehoffera. Podzielcie sie ze mna Wasza opinia o tych miejscach. Szukam jakiegos milego miejsca z przyjaznym personelem pod Warszawa.Zmuszona jestem oddac tam Mame. Sami wiecie, jak trudna jest to decyzja. Jesli ktos zna te domy, bede ogromnie wdzieczna,

Aleksandra

Ajax

  • Gość
Odp: dom w Pilaszkowie - Płochocin i na Mehoffera - warszawa - białołęka
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 03, 2009, 03:47:36 am »
Pani Aleksandro:
Co prawda od czasu pani zapytania o dom opieki w Pilaszkowie minelo sporo czasu, odpowiadam teraz, bo dopiero dolaczylem sie do tego forum. Dwa tygodnie temu przenieslismy moja tesciowa z jej mieszkania w Wwie do Pilaszkowa. Obydwoje z zona mieszkamy na stale w Kanadzie i od 3 lat, podczas odwiedzin tesciowej, rozgladalismy sie za odpowiednim dla niej (demencja/Alzheimer) miejscem. Pilaszkow zostal nam polecony przez znajomych w Kanadzie i przez dalekiego krewnego, korego mama przebywala tam przez dwa lata, do czasu zgonu.
Z tego co zobaczylismy, dom jest dobrze dostosowany do pacjentow, pielegniarki i opiekunki chetnie udzielaja informacji i odpowiadaja na pytania, posilki wydaja sie byc dobrej jakosci i ilosci. Dostep do pacjentow (wizyty) jest dogodny, bez potrzeby uprzedniego informowania personelu.
Za wczesnie jest nam powiedziec czy wybor Pilaszkowa jest dobry dla moje tesciowej, ale wydaje mi sie ze tak. Zycze powodzenia i podjecia trafnej, choc trudnej decyzji.

basia

  • Gość
Odp: dom w Pilaszkowie - Płochocin i na Mehoffera - warszawa - białołęka
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 26, 2010, 10:59:49 pm »
Dom w Pilaszkowie to dramat. Nie wiem, skąd macie Państwo pozytywne informacje. Aktualnie prowadzone jest śledztwo w sprawie śmierci mojej Mamy w związku z pobytem w tym ośrodku. Pani dyrektor tłumaczy się (zeznając w postępowaniu), że okręg trudy, nie ma pieniędzy i generalnie personel musi być szmatławy wobec szmatłatwej rzeczywistości. Moją mamę zagłodzili i odwodnili. Zainstalowałam aparaturę nagrywającą i mam dowody. Będę walczyć do końca, ale chyba w domu "opieki" nie o to chodzi. Przestrzegam każdego, kto nie zainstaluje kamery!!! Basia